Cadenhead – przegląd na 175 rocznicę powstania

Najstarszy niezależny botler świętuje z klasą i z tej okazji wydał 12 whisky single cask z charakterystyczną zieloną etykietą z napisem „175 Cadenhead Anniversary” Mam wielki szacunek a także sentyment do tej firmy – pierwszy porządny sklep z whisky jaki odwiedziłem to był właśnie Cadenhead w Edynburgu na Royal Mile. Och do tej pory pamiętam ten dreszcz emocji jak przekraczałem próg tego sklepu. Jak na miejscu zobaczyłem dziesiątki butelek i co ważniejsze beczki napełnione whisky to emocje sięgnęły zenitu. Kupiłem jakąś mieszankę z Islay i z tych emocji dałem jej chyba notę 6 czy 7 – mam wrażenie, że bardziej z emocji niż jakości. Po wielu latach odwiedzając ten sklep, w którym się praktycznie nic nie zmieniło, już nie jest aż tak wielka atrakcją. Oczywiście zawsze można spotkać najnowsze butelkowania, słynna tablicę z aktualnym asortymentem ale nie ma już tego WOW. Tak czy inaczej polecam wszystkim by go odwiedzić i poczuć atmosferę najstarszego niezależnego dystrybutora w Szkocji.

Sklep Cadenhead w Edynburgu

Firmę co ciekawe stworzył George Duncan, który dopiero po 10 latach zaprosił do współpracy swojego szwagra Williama Cadenheada. Firma, mająca siedzibie w Aberdeen, na początku zajmowała się handlem różnymi alkoholami – głównie winami. Założyciel krótko po założeniu spółki zmarł i przekazał całą firmę w ręce Williama. Chwilę po przejęciu nazwa zmieniła się na taka jaką znamy teraz – wydawałoby się, że William miał szeroką wiedze o winach, whisky, sherry i miał piękny, mądry plan jak firma ma funkcjonować a dzisiejszy pracownicy patrzą na jego testament z duma i podziwem. Nic bardziej mylnego – William nie znał się na tym rynku zbyt dobrze a prowadzenie firmy łączył z pracą na rzecz innej firmy. Oczywiście prowadząc firmę kupował różne alkohole (w tym whisky) i po prostu  sprzedawał z zyskiem. To co najważniejsze to, że  sprzedawał także whisky single malt. Po prostu – nie było to na porządku dziennym w tamtych  bo głównie sprzedawano różne mieszanki tak popularnie w połowie XIX wieku. Mam wrażenie, ze więcej było w tym przypadku niż rzeczywistej dalekowzroczności i wizjonerstwa.

Był na pewno szanowany w środowisku dzięki prospołecznemu zacięciu – był podobno także uzdolnionym poetą. Przed śmiercią w 1904 roku firmy bratankowi Robertowi Duthie i to był dobry pomysł. Bratanek odziedziczył firmę, jak wiele innych, która posiadała kontakty w branży i zapas różnych alkoholi. Robert oprócz single maltów zaczął tworzyć z zapasów różne mieszanki, które zrobiły całkiem niezłą karierę na rynku.  Trzeba przyznać, ze miał na to pomysł i żyłkę do interesu. Jego hasłem, którym się reklamował w całym mieście było całkiem niezły slogan: „By test the Best”. Stworzył takie marki jak:

  • Moidart inspirowana pieśnią: „My King has landed in Moidart”  Był to prawdziwy blended malt czyli mieszanka whisky słodowych.
  • Hielenman  była to po prostu whisky blended ale podobno ze sporą domieszką whisky słodowej.
  • Putachieside też whisky mieszana zabutelkowana po raz pierwszy na początku XX wieku jako „old Liqueur (blend) at 75º proof” czyli około 37% alkoholu

Oczywiście w tym czasie handlował tez innymi alkoholami takimi jak wino, rum czy gin. Robert zmarł w 1931  a firmę odziedziczyły jego siostry, które nie miały pojęcia o tym biznesie i przekazały zarządzanie firmą niejakiej Ann Oliver . Nie był to najlepszy pomysł – firma stanęła na przełomie lat 60 i 70-siątych na skraju bankructwa w efekcie magazyn pełen beczek trafił na aukcję Christie’s w Londynie w 1972 roku. Ku zaskoczeniu wszystkich dzięki tej aukcji spłacono długi i firma zanotowała duży zysk. W tym samym roku firmę kupił J. & A. Mitchell and Co czyli rodzinna spółka, posiadająca destylarnię Springbank. Nic lepszego nie mogło się trafić dziedzictwu Williama Cadenheada bo od tamtej pory firma robi po prostu dobra robotę dla osób kochających różnego rodzaju single malty. Siedziba firmy przeniosła się oczywiście do Cambeltown gdzie mieści się do tej pory. W tym roku świętowało okrągło 175 rocznicę istnieją i z tej okazji wydała 12 ciekawych single maltów. Dzięki firmie BestWhiskyMarket w listopadzie można było spróbować aż 6 z nich. Zerknijmy jak wypadła ta degustacja a w efekcie opierając się też na innych doświadczeniach napisać parę słów o tym niezależnym rozlewniku.

Degustacja z okazji 175 rocznicy Cadenhead

Oprócz whisky, które spróbowałem na degustacji z okazji 175-lecia wydano dodatkowo poniższe trunki:

  1. Heaven Hill 1996
  2. Rosebank 1991
  3. Caperdonich 1977
  4. Convalmore 1977
  5. Banff 1976
  6. Littlemill 1991

Cały degustowany zestaw

WOW – sporo z tych destylarni już nie istnieje. Zestaw w sam raz na Whisky Legend, jaki mieliśy kilka lat temu czyli zamknięte destylarnie. Pozostałą 6 już dokładniej opiszę.

Cały Whiskymywife plus połowa BestWhiskyMarket

1.  Macallan 27 yo Cadenhead 41,4% – whiskybase

Zapach: Kurz, zielony pieprz, borówki, mięta, pokrzywa. Zrównoważony – średnio intensywny – troche ziół suszonych. Drewniany, studnia, mineralny, plastik. Naprawdę głęboki! Drzewo sandałowe, laska wanilii, kwaśne jabłka

Smak: Kardamon, goździki i sporo goryczki. Czekolada gorzka, orzechy, zioła, trawa.

Finisz: Długi – przyjemny ziołowy.

Podsumowanie: Unikalna whisky pod względem kompozycji smakowo-zapachowej. Oryginalna!

Grzegorz: 6 Daniel: 6

Podstawowe informacje: Leżakował 24 lata w beczkach po bourbonie by na ostatnie 3-4 lata (dokładnie od grudnia 2013 roku) przelać ją do beczki po sherry.

 

2.  Cooley Irish 25 yo Cadenhead 51,3% – whiskybase

Cooley Irish 25 yo Cadenhead 51,3%

Zapach: Ciekawy – kremowy, herbaciany, pomarańcze a także trochę mydlany. Delikatny ale intensywny. Sporo wanilii,  miodu, kiwi. Lakiery, kwiatowy – nieoczekiwanie bardzo dobry początek.

Smak: Przyjemny – zupełnie nie czuć alkoholu. Wanilia, mandarynki – niezbyt złożona. Korzenna i pod koniec szczypta pieprzu łagodnego.

Finisz: Całkiem długi / wyczuwalny alkohol. Mięta, gruszki i sporo goryczki. Niezbyt równy.

Podsumowanie: Whisky całkiem ciekawa i przyjemna ale finisz nie stanął na wysokości zadania.

Grzegorz: 4 Daniel: 3

Podstawowe informacje: 174 butelek – całość leżakowała w beczkach po bourbonie. Irlandzka klasyka 3-krotnie destylowana -butelka wyceniana na około 600 zł.

 

3.  Burnside 28 yo Cadenhead 47,4% – whiskybase

Burnside 28 yo Cadenhead 47,4%

Zapach: Przypalone ciasto, czarne porzeczki, intensywny, maliny – sporo strości I przypraw. Żwir I znowu przypalenizna.

Smak: Kwaśne winogrona, jabłko niedojrzałe, droźdze ale też porzeczki i truskawki.

Finisz: Migdałowo-orzechowy. Średnio długi – migdały, orzechy.

Podsumowanie: Spora różnica w ocenach między nami – dla mnie porządna robota, zrównoważona.

Grzegorz: 5 Daniel: 3,5

Podstawowe informacje: Blended Malt – 99% Balvenie I 1% Glenfiddich. Tylko 132 butelek – tradycyjnie leżakowała w beczkach po bourbonie.

 

4.  Mortlach 30 yo Cadenhead 53,5% – whiskybase

Mortlach 30 yo Cadenhead 53,5%

Zapach: Mięta, zioła, guma do żucia. Las, trawa, cynamon. Saletry odrobina, mięso, zamsz mokry.

Smak: Kwaśna, nieprzyjemna. śliwki, agrest, pieprz i sporo cytryn.

Finisz: Zgniły-nieprzyjemny – mocny- pieprzny.

Podsumowanie: Przykra niespodzianka – trochę fałszywych nut/zby kwaśny. Single caski mogą być wyjątkowe – ale też w złym słowa znaczeniu(zdanie autora)

Grzegorz: 2 Daniel: 4

Podstawowe informacje: To juz 50 butelkowanie whisky z tej destylarni przez Cadenhead – lażakowała w beczkach po bourbonie 30 lat.

 

5.  Littlemill 40 yo 41,2% – whiskybase

Littlemill 40 yo 41,2%

Zapach: Orzeźwiający, mineralny, zapach apteki. Cytrusowo-waniliowy ale też zamsz, skóra. Nuty medyczne, zboża,

Smak: Cytrusy, wanilia, mineralna, miód – troszkę też goryczki, jabłka, grejfrut.

Finisz: Grejpfruty – kwaskowaty – orzeźwia. Ogórkowy i kaktus?!?! 🙂 Awokado. Brak intensywności.

Podsumowanie: Whisky dobra ale nic poza tym – poczatek bardzo obiecujący ale sam finisz tylko ok.

Grzegorz: 5,5 Daniel: 5

Podstawowe informacje: Najstarszy littlemill w historii tej najstarszej firmy zajmującej się butelkowaniem whisky.  Zaraz, zaraz – to najstarszy littlimill w historii. Trunek spędził 40 lat w beczkach po bourbonie – napełnianie beczki miało zatem miejsce w 1977 roku. Jedyna butelka w zestawieniu, która nie została wydana z okazji urodzin.

 

6.  Laphroaig 25 yo Cadenhead 47,6% – whiskybase

Laphroaig 25 yo Cadenhead 47,6%

Zapach: Rybki, dym delikatny, szynka wędzona i mięta. Przyjemny ale niezbyt bez intensywności. Czekolada, malina.

Smak: Gofry przypalone z bitą śmietaną, pieprz, cytryny, orzechy.

Finisz: Interesujący-pieprzno-dymno-słodki. Niezbyt bogaty ale bardzo przyjemny.

Podsumowanie: Piękny lapek. Wędzony, owocowy, zrównoważony.

Grzegorz: 6,5 Daniel: 7

Podstawowe informacje: Whisky leżakowała w beczce po bourbonie by na ostatni 3 lata być finiszowana w hogshead sherry. Najstarszy w historii butelkowanie Laphroaig.  Butelka wydana z okazji 175 urodzin.

 

7.  Caol Ila 35 yo Cadenhead 55,1% – whiskybase

Caol Ila 35 yo Cadenhead 55,1%

Zapach: Słodycz plus delikatny dym. Cytrynka ale w polewie lukrowej. Śledzie, rybki wędzone, chipsy bekonowe. Intensywna! Trochę czekolady. Zamsz, czekolada.

Smak: Intensywna mocno, pieprzna, miód, rybki, mięta, zioła, trawa cytrynowa. Zbyt intensywna i trochę za ostra. Delikatnie winna plus noty owocowy. Detergenty do mycia.

Finisz: Niestety – początek obiecujący ale im dalej tym za dużo pieprzu i cytryn.  Ocet, torf i sporo ryby wędzonej,

Podsumowanie: Ciekawa i mocno intensywna.

Grzegorz: 4,5 Daniel: 4

Podstawowe informacje: Beczka po bourbonie zabutelkowana bez rozcieńczania. Single cask jak każda dziś degustowana.  180 butelek na rynku. Na rynku dzięki temu IB pojawiło się prawie to whisky Caol Ila – ta jest druga co do wieku. Najstarsza ma 36 lat i była butelkowana w 2016 roku. Butelka wydana z okazji 175 urodzin.

I gościnnie butelkowanie z Malbarn, które z okazji urodzin otworzył Jurek z BestWhiskyMarket. Twoje zdrowie Jurek!!!

8.  Bruchladdie 9yo 53,4% Maltbarn 2007-2017 – whiskybase

Bruchladdie 9yo 53,4% Maltbarn 2007-2017

Zapach: Intensywna! Ocet, vinegre, śledzie w oleju ale też słodycz owocowa. Porzeczki, cytryny.

Smak: Jest moc, suszone owoce, maliny, dżem truskawkowy troche przypalony- pieprz i chili. Ostra.

Finisz: Słodko- pieprzna. Intensywna.

Podsumowanie: Bogata i intensywna. Brak złożoności ale po 10 latach nie można mieć wszystkiego.

Grzegorz: 6 Daniel: 5,5

Podstawowe informacje: 207 butelek – finiszowana w winie francuskim czerwonym winie Vosne Romanée Cask

Podsumowanie:

Hmm – mam problem z Cadenhead. Z jednej strony sporo sentymentów, szacunku dla fajnej roboty i wielu ciekawych whisky zabutelkowanych. Szacunek też dla tradycji, ludzi tworzących Cadenhead i długowieczności ale sama whisky… Zanim napisze parę słów więcej przypomnę wcześniejszy przegląd jaki miał miejsce kilka lat temu.

Wedle notatek, wpisów na bloga, różnym degustacjom spróbowałem już około 40-50 whisky od tego botlera i nie przypominam sobie za dużo oczarowań a rozczarowań kilka było by wspomnieć ostatni WhiskyLegend, kupionego 3 lata temu ponad 30-letnią Caol Ilę po namowach właściciela sklepu w Londynie czy powyższy przegląd. Byśmy sie dobrze zrozumieli degustacja stała naprawdę na całkiem niezłym poziomie ale czy whisky, które mają ponad 25-lat, są w cask strength, od renomowanego botlera i w dodatku na jego urodziny nie powinny mieć wyższych not? Moim zdaniem powinny tym bardziej, że ceny tych butelek są naprawdę wysokie. Inna rzecz, że ilość każdej z nich jest bardzo niska a 175 rocznica zdarza się raz może to być dobry pomysł na inwestycję. Jest tylko 1 problem – trudno je kupić nawet u chłopaków z BestWhiskyMarket.

Wracając do mojej opinii o wypustach firmy założonej przez Georga Duncana to jestem niestety delikatnie sceptyczny. Butelkują sporo, markowe whisky, nierozcieńczane ale brak moim zdaniem dobrego doboru beczek. Minusem jest też mała liczba beczek po sherry lub choćby finiszowanie w innych beczkach niż bourbon – co nie zmienia faktu, iż w powyższym zestawie były aż 2 whisky finiszowane po sherry 3-4 lata. Polecam bardzo staranny dobór whisky ze słynnym logo a szczególnie jeśli są to bardzo wiekowe trunki. Na pewno można trafić na ciekawą whisky czego przykładem jest Laphroaig z powyższej degustacji. Inna sprawa, że patrząc na wszystkich botlerów Cadenhead nie jest na końcu stawki a gdzieś w środku bo naprawdę nie jest łatwo w dzisiejszych czasach trzymać wysokiego poziomu nawet starszych whisky. Więc na Cadenehada się nie gniewam i mam nadzieję, że w najbliższym czasie wrócę z nowym ale staranniej wybranym przeglądem.

Co nie zmienia faktu, iż degustacja zorganizowana przez  Jurka i Daniela z Best Whisky Market była ciekawa i bardzo dobrze zorganizowana. Rzadko jest okazja by na jednym spotkaniu spróbować tak rzadkich whisky. Wypić najstarszego Littlemilla w historii (40 lat!!) i bardzo dobrego Laphroaiga mającego 25 lat nie zdarza się często. Oby więcej tego typu degustacji.

Najdroższa butelka w sklepie w Edynburgu

mccoy

komentarze zamknięte