Wspomnienia z Islay

WhiskyTour Islay www-99

Ian MacArthur i legendarne Lagavulin Warehouse Tasting.

Wspomnienia z Islay. 

Minęły już ponad 2 miesiące od naszej wyprawy na Islay i uświadomiłem sobie, że nie było jeszcze podsumowującego wpisu z tego wyjazdu i na naszej stronie brakuje zdjęć.

To najlepszy moment aby nadrobić ten wpis, gdyż już 4 października organizujemy WhiskyBreak – Wspomnienia z Islay. Ale first things first i do degustacji wrócimy na końcu.

Szczegółowy opis naszej wyprawy w trybie „dzień po dniu” znajdziecie Tutaj. Ten wpis odpowiada na kilka trochę innych pytań:

  • Ponieważ wielokrotnie mówiłem, że to wyjazd marzenie, to zapytać  warto dlaczego tak uważam? Co w nim było niezwykłego?
  • Jak zorganizować taki wyjazd?
  • Ile whisky wypiliśmy?
  • Czy wyjazd jest wyłącznie dla „zaawansowanych”?
  • Jakie są nasze kolejne plany?
WhiskyTour Islay www-453

Ardbeg 57.6%, Sherry, 2006, beczka 4581. Tylko tam i tylko wtedy.

Czemu ten wyjazd był taki niezwykły? 

Dlatego, że wydarzyły się rzeczy, których po prostu nie da się kupić. Zawsze opowiadam anegdotkę z przed 2 lat, gdzie nasze WhiskyTour było pod hasłem „jeszcze dalej niż północ”. Mając świadomość, że na Orkady i do Highland Park być może już nigdy nie wrócimy to całą grupą zakupiliśmy VIP tour w destylarni za 100GBP od osoby. I zostaliśmy potraktowani jak zasobni „japońscy” turyści. Mimo, że oprowadzała nas menedżerka Visitor’s Centre to nie odpowiadała na żadne istotne pytania. Nigdy więcej.

Zdecydowanie niezapomniana była wizyta w Ardbegu, gdzie poczęstowali nas rarytasami z lat 70-tych. Marzenie. W degustacji na zakończenie pozwolili nam wybrać kto co chce próbować. Zapytani o młodego Ardbega po sherry przynieśli sampla prosto z beczki.  W ogóle Ardbeg królowej w zakresie indywidualnego podejścia na każdym poziomie. Ardbeg Rulez. Czym sobie na to zasłużyliśmy? Trochę zdradzę w kolejnym akapicie, ale wydaje mi się, że ciężko będzie powtórzyć taką wycieczkę.

Dla mnie blisko Króla Ardbega, ale w jednak dalszym dystansie, były wizyty w Bowmore, Bunna, czy Lagavulin. Niezapomniane wizyty to jednak nie wszystko.

Ludzie – tym razem udało nam się zebrać ludzi do whisky, do zabawy, z odpowiednim dystansem. Pośmialiśmy się, pograliśmy w karty, pobawiliśmy. Było dobrze. Wszyscy odpoczęliśmy.

WhiskyTour Islay www-343

Niezła miarka. Sztuka uwodzenia by Grzegorz.

Jak zorganizować taki wyjazd? 

Zacząć planować z dużym wyprzedzeniem i wchodzić w relacje z ludźmi z destylarni. Podam przykład wizyty w Bowmore, której planowanie zaczęło się rok wcześniej. Będą na WhiskyShow w Londynie w październiku 2015 miałem proste zadanie – zapoznać się z ludźmi z Bowmore’a. Wymienić wizytówki i być w kontakcie. Żeby nie powtórzyć błędu z HP.

I tutaj nie chodzi o to, że ktoś ma nam coś załatwiać, czy mamy dostawać coś w gratisie. Chodzi o to, płacąc tyle ile trzeba mieć jakąś fajną wartość dodaną. Koniec końców mieliśmy rekomendacje lub własne kontakty w każdym miejscu na którym nam zależało.

Druga rzecz to kwestia „value for money”. Kluczowe jest wyrobienie się w zakładanym budżecie. Zakupienie wszędzie najdroższych wycieczek nie zawsze musi się sprawdzić. Ważne jest dobranie odpowiedniej wartości do kosztów i komunikowanie tego towarzyszom wyprawy.

Podsumowując: kluczowy jest plan wyjazdu na dość wczesnym etapie i zbudowanie sobie relacji w  najważniejszych destylarniach, które zamierzamy odwiedzić.

WhiskyTour Islay www-203

Podstawowe lafroje 😉 Piątka to minimum w każdej destylarni.

Ile whisky wypiliśmy? 

To pytanie na które najlepiej byłoby publicznie się nie wypowiadać. Ale skoro sam sobie zadałem pytanie to trzeba się przyznać, że ponad 70! Kompletna lista stworzona przez jednego z naszych uczestników załączona pod wpisem.

Czy wyjazd jest wyłącznie dla zaawansowanych? 

I tak i nie. Pewnego rodzaju miłość do whisky i znajomość podstaw jest przydatna, bardziej pozwala docenić to co zyskuje się na miejscu. Z drugiej strony osoba początkująca po taki wyjeździe mocno nadrabia wiedzę zarówno w kontekście produkcji, smaków, zapachów i ich nazywania; opisywania i oceniania whisky i etc. Taki wyjazd to jedno wielkie szkolenie w obszarze  whisky. Korzystają zarówno osoby początkujące (takie były w tym roku) jak i również bardzo zaawansowane!

Jakie są nasze kolejne plany? 

Plany mamy dwa. Pierwszy to wyjazd stacjonarny, spokojny i fajny pod względem whisky do Speyside. Zatrzymamy się na stałe w pięknym nadmorskim Lossimouth i postaramy się o zwiedzenie m. in. Glenmorangie, Clynelish, Longmorn, Strathisla, Glenfiddich i Balvenie i kilka innych do ustalenia z pozostałymi uczestnikami wyjazdu. Ten wyjazd będzie zakładał również dużo czasu wolnego, a chętni będą mogli zabrać swoje drugie połówki, które zawsze będą mogły odpocząć nad brzegiem morza. Chętni? Chociaż w zasadzie jest pełny skład to zapraszamy do kontaktu.

Drugi plan jest bardziej hardcorowy – Whisky i Fotografia. Islay z dodatkami. Droższy, cięższy, trudniejszy i być może nie dojdzie do skutku. Ale marzy mi się aby stanąć ponownie oko w oko z jeleniami na Jura czy fokami w okolicach Ardbega. Maży mi się aby wejść na jeden ze szczytów w środku nocy i czekać na świt, który być morze przebije się przez chmury, a być może nie. Czajenie się na zachodzący księżyc w pełni czy wielogodzinne fotografowanie odpływu w uroczy Tarbort. A że deszcz będzie … cóż fotografia krajobrazu, a tym bardziej dzikiej przyrody zawiera w sobie elementy survivalu.

Pod względem whisky to odwiedzimy to co najlepsze na Islay, nie tracąc czasu na wszystko. I na pewno weźmiemy Port Ellena na drogę. Chętni? Jak się znajdzie ekipa to ja porzucam Speyside by wrócić na Islay, która podbiła moją duszę. Chętni? Potrzebuję jeszcze 5 osób.

WhiskyTour Islay www-841

Kto jedzie? Palec pod budkę…

WhiskyBreak wspomnienia z Islay.

Już w najbliższy wtorek, 4 października 2016 usiądziemy sobie z kieliszkiem whisky w dłoni i będziemy snuli opowieści z naszego wyjazdu. Miłośników zapraszamy – są jeszcze miejsca. Kontakt znacie? (kontakt@whiskymywife.pl)

Kończąc chciałem wszystkim życzyć nie tylko wspaniałych whisky, ale również niesamowitych przygód na słoneczno-deszczowych Szkockich bezdrożach.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z Islay – tutaj
.

Daniel Lichotam redaktor Whiskymywife

Niepełna lista whisky spróbowanej przez jednego z naszych uczestników. To dobra średnia!

Bushmills Triple Distilled 21yo rare 6,5 6 6
Springbank 8yo 6,5,5
Tobermory 6, 5 , 5
C12yo 4,4,4
C Moch 5,4,4
Feis Ile 2013 6, 6,6q
C 15 Unpeated 5,5 6 6
Laga 8yo  3,3,3
Laga 12yo sherry bodega cask 4,4,4
Laga 14yo 3,5,5
Laga 18yo second fill sherry 4,6,5,5
Laga 23yo sherry bodega cask 6,6,5,6,5
Laga 34yo sherry bodega cask 6,7,6
Lafro 21yo 6,6,6
Lafro select 3,5,4,4
Lafro 15yo 5,5 5,5 5
Lafro cairdeas 5, 7, 6 Karczes
  • Lafro 1998 B 2015 Cask no. 630 56,6 5,5 6, 6
  • Jura 10 3,3,3
  • Jura 12 3,3,3
  • Jura 16 3,3,3
  • Jura Taras Mara 3,3,3
  • Jura 21 4,4,4
  • Jura Tastival 2016 4,5 5 4,5
  • Jura superstition 4,4,4
  • Bunna   58% red wine 3,3,3
  • Bunna 13yo59,9 % oloroso 5, 4,5, 5
  • Bunna 13yo 52,3% PX finish 4, 6, 6
  • Bunna 8yo bodega 60,1 4,6,6
  • Bunna 8yo bodega 62,1 5, 6,5 6
Ardbeg 1976 32yo sherry butts 7,5 7,5 7,5
Ardbeg 1973 31yo 7,5 8,5 8
Ardbeg 1972 32yo 7, 7,5 7
 Ardbeg almost there 6,6,6
Ardbeg supernova 4,5 , 5, 4
Ardbeg sherry HHg 10yo 5,5 5,5 5,5
Ardbeg perpetum 4 4,5 4,5
  • Port Ellen 15 special release 8, 8 , 8
Bruch 57 CC 4,5 4,5 4,5
Bruch vainlich 59,1 3,3,3
Bruch 50 Islay barley 2,5 2,5 2,5
Octomore 7.1  5,5 5,5 5,5
Kilch 100% Islay 50% 3,4,4
Kilch Sanig 46% 4,5 4,5 4,5
Loch Gorm 46% 5 4,5 5
Kilch bourbon 6,6,6
Kilch sherry 6,6,6
Lafro 4,5 4,5 4,5
Bowmore 15yo darkest 43% 7,4,4
Bowmore white sands 17yo 43%  6,4,4
Bowmore 10 tempest 54,5% 4,4,4
Bowmore Devils cask 3 edition 10yo 6,5,5
Bowmore 1999 bourbon 7,8,7 cask 979 57%
Bowmore 1998 sherry cask no 368 7,7,7
Bowmore 25 5,6,5
Bowmore 23 port cask 7 7,5 7

 

dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *